Pewność wiecznego zbawienia;

Roger Daniel

Piekło! Pan Jezus wielokrotnie używał tego strasznego słowa (Mateusza 5,29; 18,9; Marka 9,43-47), aby opisać miejsce wiecznej kary dla niezbawionych. Słowo, którego użył (gehenna) mówiło o cuchnącym, ciągle płonącym śmietniku Jerozolimy. Żyd nie mógł sobie wyobrazić bardziej okropnego miejsca. Następnie Objawienie 20:14-15 opisuje to miejsce jako "jezioro ognia (...) druga śmierć", miejsce wiecznego oddzielenia od Boga (Objawienie 19:20).

Dlaczego zaczynamy studium o wiecznym bezpieczeństwie od takiego opisu? Ponieważ wielu zbawionych, narodzonych chrześcijan wierzy, że jest możliwe, aby tam trafić! Cóż za przerażający sposób na spędzanie wieczności! Według nich wystarczy jeden grzech, taki jak gniew lub nieczysta myśl, a wszystkie lata dobrego chrześcijańskiego życia pójdą z dymem! Jednak Słowo Boże nie popiera takiego myślenia. Przeciwnie, Słowo Boże mówi wyraźnie i ponad wszelką wątpliwość, że kiedy jesteśmy naprawdę nawróceni, to nic nie może nas oddzielić od miłości Chrystusowej. Ale najpierw wyjaśnijmy sobie kilka podstawowych zasad.

Wyznanie a rzeczywistość

Istnieje ogromna różnica pomiędzy najbardziej moralnym i religijnym "wyznawcą" chrześcijaństwa a najbardziej słabym, upadającym i cielesnym narodzonym na nowo z Ducha Świętego chrześcijaninem. Pierwszy z nich jest oszustem, podczas gdy drugi jest nieposłusznym dzieckiem w Bożej rodzinie. 

Szymon, z Dziejów Apostolskich 8:9-24, jest przykładem zwykłego wyznawcy, który nigdy nie został naprawdę zbawiony. Owszem, uwierzył w sposób intelektualny, przyjął chrzest, aby pokazać się na zewnątrz, i przez pewien czas kontynuował swoją przygodę z Filipem. Ale te mocne wersety w Liście do Hebrajczyków 6:4-6 opisują smutny stan Szymona: "Niemożliwe jest, aby ci, którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, i zakosztowali dobrego słowa Bożego, i mocy wieku przyszłego, jeśli odpadną, aby ich znowu odnowić ku pokucie".

Szymon został oświecony przez posługę Filipa i jego cuda. Zasmakował w niebiańskim darze, ale nie uczynił go swoim własnym. Był nawet uczestnikiem Ducha Świętego w tym sensie, że chodził za Nim obserwując uzdrowienia w trakcie duchowej służby prawdziwych chrześcijańskich apostołów. Ale Szymon nie był zbawiony. Nawet po surowej reprymendzie Piotra, Szymon chciał tylko, aby Piotr modlił się za niego, aby uniknął realizacji sądu. Nie było upamiętania, uznania się przed Bogiem, nawrócenia się do Chrystusa. Był jak ziarno, które padło na kamienistą ziemię (Mateusza 13:3-9, 18-23), z zewnętrzną obietnicą, ale bez wewnętrznej rzeczywistości.

Inny smutny przykład zwykłego wyznania widzimy w Ewangelii Mateusza 7:21-23. Ludzie, o których tam mowa, byli bardzo religijni, często mówili: "Panie, Panie". Nawet prorokowali w imieniu Pana i wypędzali demony. Dokonywali wielu wspaniałych czynów, a jednak nigdy nie zostali zbawieni. Pan powiedział: "Nigdy was nie znałem". Liczyli na doświadczenie religijne i dobre uczynki, aby ich zbawić, zamiast wiary w Osobę i dzieło Pana Jezusa.

Z drugiej strony, prawdziwie nawróceni są synami Bożymi, dziećmi Bożymi przez nowe narodziny z Boga (Jana 1,12; Rzymian 8,16-17; Filipian 2,15; 1 J 3,1) - narodzeni w rodzinie Bożej. Są też umieszczeni (takie jest biblijne znaczenie słowa "adoptowani") w pozycji pierworodnego syna, miejscu najwyższego przywileju (Rzymian 8,14; Galacjan 3,26; 4,5-7; Efezjan 1,5). Mogą oni potrzebować dziecięcego szkolenia, czyli karcenia przez Ojca, a może nawet Jego upomnienia, ale to Bóg ma do czynienia z nami jako synami: "Bo jakiż jest syn, którego ojciec nie karci?" (Hebrajczyków 12:5-15).

Pochodzenie naszego zbawienia

Jakiś czas temu pewien człowiek powiedział, że skoro chce być zbawionym i wybrał Boga, to może również chcieć być niezbawionym, jeśli zdecyduje się zgrzeszyć i odrzucić Boga. Jego pogląd nie jest biblijny. Biblia mówi, że Bóg "wybrał nas w Nim (Chrystusie) przed założeniem świata, abyśmy byli święci i bez winy przed Nim w miłości, przeznaczywszy nas dla siebie do przybrania za synów przez Jezusa Chrystusa, według upodobania woli swojej" (Efezjan 1:4-5). Jan 15:16 dodaje: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem". A Paweł napisał: "Bóg (...) zbawił nas i powołał świętym powołaniem, nie według naszych uczynków, lecz według swego zamysłu i łaski, która została nam dana w Chrystusie Jezusie, zanim czas się zaczął" (2 Tymoteusza 1:9).

Temu człowiekowi zabrakło zrozumienia, jak daleko posunął się Bóg, wybierając nas. Nawet nasza wiara, by uwierzyć, "jest darem Bożym, nie z uczynków, aby się kto nie chlubił, bo jesteśmy Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków" (Efezjan 2,9-10). Gdy przyjdziemy do Pana Jezusa jako naszego Zbawiciela, dowiadujemy się z Biblii, że "to Bóg działa w was, abyście i chcieli, i czynili według Jego upodobania" (Filipian 2:13). Prawdziwe znaczenie łaski to niezasłużona przychylność. Łaska idzie przez całą drogę, aby przyprowadzić nas do Boga. Nasze zbawienie nigdy nie było i nie będzie oparte na stopniu naszej słabości, upadku lub cielesnych sposobach.

Przyjrzyjmy się teraz kilku kluczowym obietnicom Nowego Testamentu dotyczącym pewności zbawienia. Zobaczymy, że wszystko to opiera się na osobie i dziele naszego błogosławionego Zbawiciela, a nie na naszych uczuciach czy niedoskonałościach.

Zapewnienia Pisma Świętego

Sam Pan Jezus powiedział: "Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który mnie posłał, ma życie wieczne i nie przyjdzie na sąd, ale przeszedł ze śmierci do życia" (Jana 5,24). Kiedy jesteśmy zbawieni, nie tylko mamy życie wieczne, ale nie będziemy nawet sądzeni za nasze grzechy, a tym bardziej potępieni. Każdy grzech, który kiedykolwiek popełniliśmy lub popełnimy, został doskonale opłacony przez wszechstronne dzieło naszego Pana Jezusa Chrystusa dokonane przez Niego na krzyżu. Ponieważ dzieło to było doskonale zakończone, Bóg może nam powiedzieć, że już przeszliśmy ze stanu duchowej śmierci do duchowego, wiecznego życia.

W Ewangelii Jana 6:37 Pan ponownie wyraźnie mówi, że "wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, w żaden sposób nie wypędzę". Werset ten łączy suwerenną łaskę Bożą z absolutnym zapewnieniem, że gdy prawdziwie przyjdziemy do Pana, nigdy nie zostaniemy wyrzuceni ani straceni. Nie możemy dodawać warunków tam, gdzie Pan nie stawia żadnych. Dla wierzącego wątpić w swoje wieczne bezpieczeństwo jest jak nazywanie Pana kłamcą.

Pan kontynuuje w Ewangelii Jana 10:27-29: "Owce moje słuchają głosu mego, a Ja znam je i one idą za mną. I Ja daję im życie wieczne, i nigdy nie zginą, i nikt ich nie wyrwie z ręki mojej. Ojciec mój, który Mi je dał, większy jest od wszystkich; i nikt nie jest w stanie wyrwać ich z ręki Ojca mego." Połącz te wersety z Listem do Efezjan 4:30, który mówi, że jesteśmy "zapieczętowani (posiadani przez Boga) na dzień odkupienia" przez Ducha Świętego i mamy bezpieczeństwo Trójcy Świętej! Nikt, włączając w to nas samych, nie może nas wyrwać z rąk Syna lub Ojca, a my jesteśmy zapieczętowani przez Ducha Świętego. W jakże cudownie bezpiecznej pozycji się znajdujemy!

W Liście do Rzymian 8:35 Paweł zadaje pytanie: "Któż nas odłączy od miłości Chrystusowej?". Czy istnieje jakiekolwiek niebezpieczeństwo, że prawdziwy chrześcijanin kiedykolwiek zostanie utracony? Sam odpowiada na to pytanie w Liście do Rzymian 8:38-39, mówiąc: "Jestem przekonany, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani księstwa, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani wysokość, ani głębokość, ani żadna inna rzecz stworzona nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym." Słowo Boże obejmuje całe spektrum. Nawet szatan ani nic innego nie jest w stanie zmienić Bożej miłości do nas. Paweł właśnie skończył pisać, że "Bóg okazuje swoją miłość ku nam w tym, że gdy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. Tym bardziej więc, będąc teraz usprawiedliwieni przez krew Jego, będziemy przez Niego zbawieni od gniewu" (Rzymian 5:8-9). Wspaniałe dzieło Chrystusa! Wspaniała miłość Boga!

List do Filipian 1:6 mówi, że "Ten, który rozpoczął w was dobre dzieło, dokończy go aż do dnia Jezusa Chrystusa". Sam Bóg będzie nas nadal utrzymywał przez boską moc i miłość. Paweł miał taką osobistą pewność i pod koniec swojego ziemskiego życia napisał: "Pan (...) zachowa mnie dla swego niebiańskiego królestwa" (2 Tymoteusza 4:18). Dlaczego był tak pewny? Znał Tego, w którego wierzył. Znał Jego miłość i moc. Dlatego był "przekonany, że On jest w stanie zachować to, co Mu powierzyłem, aż do owego dnia" (2 Tymoteusza 1:12). Nasze bezpieczeństwo zależy tylko od Niego.

Hebrajczyków 7:25 daje nam to samo zapewnienie, odnosząc się do nas, że Pan "jest także w stanie zbawić do końca tych, którzy przez Niego przychodzą do Boga, ponieważ zawsze żyje, aby się za nimi wstawiać". On sam podtrzymuje nas na drodze i nigdy nie może zawieść w tej podtrzymującej mocy.

List do Hebrajczyków 10:10-14 mówi nam dalej, że jesteśmy uświęceni (od świata odłączeni dla Boga) przez ofiarę Chrystusa, który raz na zawsze złożył siebie samego na krzyżu, i że przez tę ofiarę "udoskonalił na wieki tych, którzy są uświęcani". Jeśli jestem zbawiony, jestem uświęcony pozycyjnie przed Bogiem i w ten sposób udoskonalony na zawsze. Zauważ, że są też inne wersety, które mówią nam, abyśmy codziennie praktykowali bycie oddzielonym (uświęconym) Jana 17:17; Efezjan 5:25-27; 1 Tesaloniczan 4:3; 5:23-24; 2 Tymoteusza 2:21. Porównaj z 1 Koryntian 1:2, 30; 6:11; Filipian 1:1; Hebrajczyków 3:1 dla uświęcenia pozycyjnego. Te dwa aspekty uświęcenia są często nazywane pozycyjnym i praktycznym (lub związanym z postępowaniem) uświęceniem; pomieszanie ich spowodowało wiele zamieszania w kwestii wiecznego bezpieczeństwa.

Juda mówi nam, że jesteśmy "zachowani w Jezusie Chrystusie" i że On "jest w stanie zachować was od potknięć i przedstawić was bez zarzutu przed obliczem swej chwały z radością" (Judy 1, 24). Tylko Pan Jezus, On, ma tę zdolność i obiecuje, że użyje jej w naszym imieniu.

Wiara Bogu i wiara w Boga

Na zakończenie Jan mówi nam, że Chrystus "jest ofiarą przebłagalną za grzechy nasze, i nie tylko za nasze, lecz także za grzechy całego świata" (1 Jana 2:2). Pan w pełni zadośćuczynił Bogu w kwestii grzechu przez swoją doskonałą pracę na krzyżu. W ten sposób Bóg mógł działać sprawiedliwie, głosząc dobrą nowinę o zbawieniu zgubionemu światu. Kiedy wierzymy, możemy słusznie powiedzieć, że jesteśmy "usprawiedliwieni darmo z łaski jego przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie" (Rzymian 3:24). Być usprawiedliwionym to znaczy być wiecznie sprawiedliwym, tak jakbyśmy nigdy nie zgrzeszyli. Tak właśnie widzi nas Bóg, jako rezultat wielkiego dzieła Chrystusa. Każdy prawdziwy chrześcijanin może powiedzieć, że Pan "poniósł na sobie nasze grzechy na swoim ciele na drzewie" (1 Piotra 2:24). Wszystkie nasze grzechy były wtedy przyszłe, ale w doskonałej przedwiedzy Bożej każdy grzech został w pełni opłacony.

Uwierzmy Bogu, a nie naszym uczuciom w tak ważnej sprawie, jaką jest wieczne bezpieczeństwo: "Te rzeczy napisałem wam (...), abyście wiedzieli, że macie życie wieczne" (1 Jana 5,13). I bądźmy posłuszni, służmy i czcijmy naszego błogosławionego Pana, który z czystej, suwerennej miłości uczynił dla nas tak wiele.

 

[ The Assurance Of Eternal Salvation, Roger Daniel, https://www.gtpress.org/gtweb/gtmag/mag03/jan03/art1.html ]