Nie zaparli się mojego imienia

John Nelson Darby

Trzymali się mojego słowa i nie wyparli się mojego imienia” (Objawienie 3,8) Czy te słowa wiele mówią o wierzących, którzy tak niewiele robili?  

Jednak, drodzy przyjaciele, wobec zwodniczej potęgi zła, w tych słowach zawarte jest wszystko. Kiedy cały otaczający świat miał ich odciągnąć od przekazanego im słowa, oni tego słowa się trzymali, a kiedy wszystko wokół miało zaprzeczyć imieniu Chrystusa, oni się tego Imienia nie wyparli.

To, co jest wielkie w oczach Boga, to nie ściągnięcie ognia na ziemię, jak zrobił Eliasz, ale wierność pośród otaczającej nas niewierności. Podobnie, to wydawało się naprawdę niewiele mówić o siedmiu tysiącach wiernych, którzy nie przyłączyli się do powszechnego uwielbienia Baala, tyle jedynie, że nie ugięło się przed nim ich kolano. W  rzeczywistości, przecież wszystko się w tym zawarło, gdyż otaczali ich wszyscy oddający Baalowi cześć. 

Kościół Boga na początku został założony w mocy, ale kąkol obficie wsiano w pszenicę, i gdy zło przenika wszystko swą zwodniczą siłą, wierzących odróżnia tylko tyle, że nie dają się uwieść  i odciągnąć. Nie można tego zobaczyć w zewnętrznym manifestowaniu się mocy, lecz w prostocie wiernego życia z Bogiem pośród tego zła.

Tak więc kościół w Filadelfii był wierny, a braciom i siostrom dawało to wewnętrzną moc, pomimo braku jej oznak zewnętrznych.

John Nelson Darby

 

źródło tekstu: http://biblecentre.org/content.php?mode=7&item=625

2 źródło tekstu: https://www.stempublishing.com/authors/darby/PROPHET/05042E_C.html