ŚWIATOWOŚĆ

John Nelson Darby

Drodzy bracia i siostry,

jeszcze nigdy nie czułem takiej nieufności wobec siebie jaką czuję teraz, pisząc do was, a chcę przemawiać do mojego sumienia tak samo jak do waszego.

Czy każdy w swoim sumieniu nie odczuwa , że w serca wierzących wkradł się duch tego czasu?

Nie chodzimy być może na światowe zabawy, nie szukamy towarzystwa ludzi tego świata; gdy się spotykamy, czytamy Biblię aby się nawzajem budować. Jeśli chodzi o zło, które stało się jawne, to – jak myślę – w miarę wiernie stosujemy zasadę karności.

Ale, czy patrząc na charakter tego świata, nie nakłaniamy się za bardzo do jego wymogów? Nie w otwartej światowości – ale czy nie jest tak, że niejedna sytuacja została zaakceptowana, ta, która zasmuca Ducha Bożego? Dlatego osłabła też nasza duchowa energia i nasz duchowy rozsądek w stosunku do karności i myśli Pana, nie zauważamy przez to Jego obietnic.

Czy naszym życiem ciągle i jedynie jest Chrystus ? Czy nasze kupowanie i sprzedawanie, nasze domy, nasz ubiór, czy to wszystko ma takie priorytety, które aprobowałby Chrystus, gdyby był tutaj? Czy w ogóle postępujemy jeszcze tak, jak postępowaliśmy kiedyś? Czy istnieje rzeczywiście oddana służba wśród biednych i potrzebujących, odwiedzamy sieroty i wdowy w ich udręce i trzymamy się z dala od tego świata? Żyjemy dla Niego, który z miłości dla nas zmarł? Jeśli świadectwo Boże odnośnie prawdy jest w nas, to czy jest to rzeczywiście ta prawda, jaka jest w Chrystusie? Chciejmy widzieć to zawsze, skąd zostaliśmy wyrwani i chodźmy w prawdzie, tak jak dawniej.

W miłości wasz brat w Panu