Pismo Święte

John Nelson Darby

„Całe Pismo przez Boga jest natchnione” (2 Tymoteusza 3:16)

Mam głęboką, nieudawaną (wierzę, że darowaną mi przez Boga) wiarę w Biblię Świętą. Nawróciłem się do Pana Jezusa Chrystusa, przez łaskę, zostałem oświecony, ożywiony, zbawiony przez Niego. Przez to otrzymałem poznanie Świętego Boga, aby czcić Jego Doskonałość – Pana Jezusa, Zbawiciela, On jest prawdziwą radością, siłą i pociechą dla mojej duszy.

Wielu nawróconych do Pana Jezusa Chrystusa ludzi jest wdzięcznych innym ludziom przez to, że zostali przyprowadzeni przez nich do Boga, są wdzięczni sługom Ewangelii, która zawiera się w Świętej Biblii, lub przyjaciołom, którzy mieli w niej upodobanie. Nie tak było w moim przypadku. To dzieło zbawienia i oświecenia, dar prawdziwej mądrości z Góry, który zawsze pochodził od Boga, został we mnie wpisany przez spisane Słowo Boże – Biblię Świętą.

Ten kto wie, jaka jest wartość Pana Jezusa Chrystusa, będzie wiedział czym jest dla niego Biblia Święta.

Jeśli nawet, zawiodłem ją w ciągu ciężkich trzydziestu lat swojego życia i pracy – to jednak, okazało się, że nigdy Ona nie zawiodła mnie: skoro nigdy nie zawiodła w trudnych okolicznościach, przez które musimy przechodzić, to mam tę pewność, że nie zawiedzie nigdy na wieki. „Słowo Pana trwa na wieki.”

Skoro Biblia sięga w dół, aż do mojego nędznego stanu, to sięga również Bożych wysokości, ponieważ stamtąd pochodzi: podobnie jak miłość, która nawet mnie dosięga i dotyka każdego szczegółu mych słabości i upadków, dowodząc przez to swojej Boskości: nikt inny tylko Bóg tak może postępować, i to wiedzie mnie znów ku Niemu. Podobnie jak Pan Jezus Chrystus przyszedł od Ojca i do Ojca powrócił, tak i owa Księga objawiająca Go w Boski, sposób pochodzi od Niego i wynosi Go. Jeśli prawda w Niej zawarta zostanie przyjęta, powoduje, że dusza jest przyprowadzana do Boga, ponieważ ON Objawił w Niej Siebie Samego. Jej pozytywne dowody wszystkie zawierają się w Niej samej. Słońce nie potrzebuje światła, aby je można było w nim oglądać.

Uroczyście podkreślam tutaj, w najpełniejszy, najwyraźniejszy i najbardziej zdecydowany sposób moje głębokie, przez Boga wyuczone przekonanie o Boskim natchnieniu Pisma Świętego. Znaczy to, że, gdy czytam Świętą Biblię, czytam ją jako absolutny autorytet wobec mojej duszy, jako Boże Słowo. Nie istnieje większy przywilej, jak bezpośrednia komunikacja z Samym Bogiem.

Moja radość, bezpieczeństwo, posilenie, siła przez blisko trzydzieści lat, pochodziła z Pism przyjmowanych w bezgranicznym zaufaniu do nich jako do Słowa Bożego. W początkach tego okresu, zostałem przeprowadzony przez najgłębsze doświadczenia duszy w tym względzie. Skoro niebo i ziemia, kościół i sam człowiek, popadli w taką miernotę i ruinę, ja powinienem, przez łaskę, pomimo tych czasów upadku i powszechnego odstępstwa, trzymać się mocno Słowa Bożego, jako niezniszczalnej więzi między moją duszą, a Wiecznym Bogiem. Jestem szczęśliwy, że Bóg dał mi Biblię jako właśnie coś takiego. Nie mam żadnych wątpliwości, ze łaska Ducha Świętego jest potrzebna do tego, aby z Biblii korzystać i aby nadać Jej rzeczywisty autorytet wobec naszych dusz, ze względu na to, czym jesteśmy; lecz to nie zmienia niczego z tego, czym Ona jest Sama w Sobie. Spisane Słowo Boże, aby być prawdą, gdy jest przyjmowane, musiało być prawdą wcześniej. Dodam tutaj, że pomimo iż wymaga to również łaski Bożej i działania Ducha Świętego nadającej Mu ożywczą moc, Boska prawda, Boże Słowo, ma władzę nad każdym nawet naturalnym sumieniem, od której nie może ono uciec. Światłość wykrywa ruinę, pomimo że człowiek może światła nienawidzić.

Podobnie i Słowo Boże jest zastosowane do człowieka, choć człowiek jest temu przeciwny, zastosowane w łasce (Błogosławiony niech będzie Bóg!) i w prawdzie. Właśnie to pokazuje na ruinę i upadek ludzkiej woli, która je odrzuca. Tak więc, ma Ono również moc nad sumieniem, nawet jeśli zła ludzka wola pozostaje nie zmieniona. Może to spowodować ludzką niechęć do spisanego Słowa Bożego - Biblii, lecz jest to niechęć wywołana sumieniem odczuwającym, że nie może odrzucić Jego prawdy. Człowiek opiera się Słowu Bożemu – Biblii, ponieważ jest Ono prawdą. Gdyby nie dosięgło ich sumienia, nie musieliby przechodzić tylu cierpień, aby się Go pozbyć z myśli i próbować obalić. Człowiek nie uzbraja się przeciwko słomce, lecz przeciw mieczowi, którego ostrze odczuwa i boi się go.

Czytelniku, to Słowo Boże mówi zarówno o łasce jak i prawdzie. Mówi o Bożej łasce i miłości, o Bogu, Który dał Swojego Jedynego Syna, aby grzesznicy tacy jak ty i ja mogli być z Nim, znać Go, głęboko, osobiście, prawdziwie znając Go – radować się Nim na wieki i cieszyć się Nim obecnie; aby sumienie, doskonale oczyszczone, mogło radować się w Jego obecności, bez cienia, bez wyrzutów, bez strachu, a być tam w Jego miłości, w taki sposób jest to Słowo źródłem doskonałej radości. Słowo powie ci prawdę o tobie, lecz powie ci również prawdę o Bożej miłości, odkrywając mądrość Jego porady.

Pozwólcie, dodam, że zdecydowanie najlepszym sposobem na przekonanie się o prawdzie i autorytecie Słowa, jest codzienne i dokładne czytanie samego Słowa – Biblii Świętej, rozważanie Jej treści dniem i nocą, oraz praktyczne posłuszeństwo we wszystkim.

J. N. Darby

Za poprawnosc tego tlumaczenia odpowiada: Grzegorz Michalski